(36) Dom o zapachu Patchouli

(36) Dom o zapachu Patchouli

Uwielbiam ten ciężki zapach przez niektórych porównywany do zapachu stęchlizny i piwnic. Zabawne, że ten "śmierdzący" dla wielu aromat stanowi bazę dla wielu perfum, zwłaszcza tych dla mężczyzn. W takim razie nie może być taki okropny, prawda?

Mnie zapach paczuli zawsze będzie przypominał mojego znajomego, który zamiast perfum naciera nadgarstki olejkiem o tym zapachu. Jego mieszkanie też jest na maksa przesiąknięte tym aromatem jak i pożyczane książki oraz korespondencja którą niegdyś prowadziliśmy. Listy, które trzymam na pamiątkę pachną do dzisiaj. Przywołują piękne wspomnienia.

Mój facet też uwielbia ten zapach, dlatego stwierdziliśmy, że miło byłoby gdyby nasze wspólne gniazdko było do muru przesiąknięte paczulą:) Tak, aby przywołać u naszych znajomych skojarzenie: paczula = my. Tak jak dla mnie ten zapach to zawsze Łukasz, dready i punkowcy!

Żródło zdjęcia: Wikipedia PL, hasło: paczula

Paczulka wonna, paczuli, patchouli, pogostemon cablin, oto nazwy określające roślinę z której otrzymuje się w procesie destylacji parą wodną niesamowicie aromatyczny olejek. Literatura z dziedziny aromaterapii podaje, że naturalny olejek paczulowy stosuje się najczęściej zmieszany z innymi olejami, bazowymi. Bardzo skuteczny w walce z cellulitem, dlatego bardzo popularny jako dodatek do olejków do masażu. Z powodzeniem także radzi sobie z trądzikiem, łupieżem i egzemami; ma działanie antyseptyczne, przeciwzapalne oraz grzybobójcze. Odstrasza owady - komary i mole! Olejek paczulowy potrafi rozpalić płomień w sypialni, wyczytałam, że pomaga w zwalczaniu zaburzeń seksualnych, oziębłości ;D

W naszym domu paczula odnajduje dość szerokie zastosowanie, najprościej mówiąc w aromaterapii. Do każdego prania dodaję 10-20 kropli naturalnego olejku (wkrapiam je wprost do komory na płyn do płukania). Słowo daję, że zapach zostaje na ubraniach i jest bardzo długo wyczuwalny, uwielbiam to:) Na co dzień zapalamy olejek w przeznaczonych do tego celu kominkach, czasem też odpalamy paczulowe kadzidła. Fajnie też dodać kilka kropli do oliwki lub oleju o jakimś neutralnym zapachu i spędzić kilka miłych chwil masując ukochaną osobę lub być masowanym:)))

A jako że z eko pobudek zrezygnowałam z typowych odświeżaczy powietrza typu 'erłik', czy 'bris', postanowiłam zrobić swój eko odświeżacz na bazie olejku paczulowego. Przepis znalazłam na niestety nieaktualizowanym od dawna blogu Bez Chemii.

Przede wszystkim potrzebujemy czystej butelki z atomizerem, moja jest umytym opakowaniem po odżywce do włosów.

Wykonanie jest banalnie proste, wymaga też kilku bardzo pospolitych składników: szklanka wody destylowanej, łyżka soku z cytryny, pół łyżeczki sody oczyszczonej i kilka kropli naturalnego olejku. Ja oczywiście użyłam paczulowego i zamiast kilku kropli dałam prawie dwadzieścia. Paczula w nadmiarze może powodować ból głowy, ale mi to raczej nie grozi:)

Mieszamy wszystko i gotowe! Wystarczy przelać do buteleczki i zakręcić. Przed użyciem wstrząsnąć:)

www.haluksy.biz www.wiekannmanschnellabnehmen.eu www.celulit.com.pl